It's already getting boring... Just recently - on Friday, June 21 - there has been another failure involving one of the governmental plane. When a TU-154M was taking-off from an airport in Bagram, Afganistan one of the tires blew off. The plane was carrying the speaker of the Polish Sejm (lower chamber of the Polish parliament). The plane managed to fly to Warsaw, and landed with a broken tire, where it was taken care of by the ground technicians. Nobody on board was hurt. The damage could have been caused by an unidentified object lying on the runway of Bagram's airport. At the moment the Polish government doesn't have any long-distance plane, as one of the TU-154M's has a broken wheel, and another one is being overhauled in Russia.
The Polish Prime Minister stated recently that he's hoping the governmental fleet to be exchanged very soon, because "flying with those planes is associated with more and more tension".
Showing posts sorted by relevance for query 154M. Sort by date Show all posts
Showing posts sorted by relevance for query 154M. Sort by date Show all posts
Friday, June 22, 2007
Sunday, April 11, 2010
Thursday, July 16, 2009
Rząd lata takim samym samolotem, jaki rozbił sie w Iranie
Polski rząd ma do dyspozycji samolot TU-154M. Lata nim prezydent i premier (w zależności od tego, jaki będzie wynik kolejnej kłótni o skorzystanie z maszyny). W środę w Iranie doszło do katastrofy samolotu Tu-154M linii Caspian Airlines, który leciał z Teheranu do stolicy Armenii Erywania. Maszyna spadła po 16 minutach od momentu startu. Zginęły wszystkie osoby na pokładzie - 153 pasażerów i 15 członków załogi. Przyczyna katastrofy pozostają na razie nieznane, ale jeśli je poznamy, mechanicy opiekujący się rządowym Tupolewem będą musieli zwrócić na samolot baczniejszą uwagę.
Tuesday, April 13, 2010
Niemcy 2 tygodnie temu wymienili rządową flotę
Po latach usterek i przypadkach awaryjnych lądowań rząd niemiecki wymienił niedawno samoloty pamiętające czasy NRD na dwa Airbusy A319, cztery Bombardiery Global 5000 i dwa długodystansowe Airbusy A340-300.
Rząd przeznaczył na ten cel okrągły miliard euro, pomimo krytyki ze strony opozycji, bo w tym czasie (to była jeszcze końcówka 2008) władze przeprowadziły reformę cięć świadczeń socjalnych.
Nowy samolot A319 rząd dostał na przełomie marca i kwietnia. Flotą rządową operuje podobnie jak u nas ministerstwo obrony i armia. Samolot używany będzie przez kancerz Merkel, prezydenta Koehlera i ministra obrony. Drugi A319 ma dołączyć do rządowej floty w lecie. Do końca roku 2011 rząd odbierze kilku-kilkunastoosobowe Bombardiery oraz dwa duże Airbusy A340.
Nowy A319 dla rządu niemieckiego wyposażony został w cztery dodatkowe zbiorniki paliwa, dzięki czemu samolot uniknie międzylądowań w celu tankowania, co w przeszłości było koniecznością. Teraz bez międzylądowania samolot będzie mógł lecieć z Berlina do Waszyngtonu czy do Pekinu. Nasz Tu-154M musiał "przysiadać" na tankowanie w drodze do USA. Zwykle odbywało się to na Islandii lub w Kanadzie.
Niemiecki A319 jest wyposażony w 12-osobowy przedział dla VIP-ów, łóżka, prysznic, pomieszczenie konferenecyjne i przedział pasażerski dla 32 osób. Wnętrze zaprojektował dział techniczny Lufthansy.
Nie wiem, czy przy katastrofie naszego Tu-154M zawiodła maszyna, ale zastanawiam się, co by było, gdyby lecieli nowszym, zwinniejszym samolotem, którego udałoby się być może poderwać...
Rząd przeznaczył na ten cel okrągły miliard euro, pomimo krytyki ze strony opozycji, bo w tym czasie (to była jeszcze końcówka 2008) władze przeprowadziły reformę cięć świadczeń socjalnych.
Nowy samolot A319 rząd dostał na przełomie marca i kwietnia. Flotą rządową operuje podobnie jak u nas ministerstwo obrony i armia. Samolot używany będzie przez kancerz Merkel, prezydenta Koehlera i ministra obrony. Drugi A319 ma dołączyć do rządowej floty w lecie. Do końca roku 2011 rząd odbierze kilku-kilkunastoosobowe Bombardiery oraz dwa duże Airbusy A340.
Nowy A319 dla rządu niemieckiego wyposażony został w cztery dodatkowe zbiorniki paliwa, dzięki czemu samolot uniknie międzylądowań w celu tankowania, co w przeszłości było koniecznością. Teraz bez międzylądowania samolot będzie mógł lecieć z Berlina do Waszyngtonu czy do Pekinu. Nasz Tu-154M musiał "przysiadać" na tankowanie w drodze do USA. Zwykle odbywało się to na Islandii lub w Kanadzie.
Niemiecki A319 jest wyposażony w 12-osobowy przedział dla VIP-ów, łóżka, prysznic, pomieszczenie konferenecyjne i przedział pasażerski dla 32 osób. Wnętrze zaprojektował dział techniczny Lufthansy.
Nie wiem, czy przy katastrofie naszego Tu-154M zawiodła maszyna, ale zastanawiam się, co by było, gdyby lecieli nowszym, zwinniejszym samolotem, którego udałoby się być może poderwać...
Friday, September 28, 2012
Dlaczego prezydent Polski lata po świecie rejsowym samolotem?
Właściwie należałoby zapytać, dlaczego lata na długich dystansach, bo przecież na krótszych rząd leasinguje dwa embraery od LOTu (ERJ-175LR i ERJ-170-200LR). Jeszcze właściwsze jest pytanie dlaczego musi latać rejsowym? Odpowiedź jest prosta - żaden z kilku kolejnych poprzednich rządów bał się zabierać za sprawę kupna porządnego rządowego długodystansowego samolotu. Odkładano to na później, temat traktowano jak "gorący kartofel", który można przerzucać dalej i w nieskończoność. Oczywiście argumentem było posiadanie dwóch tupolewów 154M, które często się psuły i których lot np. do USA związany był z międzylądowaniem na Islandii w celu dotankowania. Ostatecznie los tupolewów jest nam wszystkim znany.
Nawet wtedy jednak powtarzano jak mantrę konieczność wymiany floty rządowych samolotów, lecz nikt w tej sprawie nc nie robił. Z obawy przed kosztami, opinią publiczną, zarzutami o sprzyjanie jednemu z dostawców, przekręt, lobbing, CBA, CBŚ itd. itp.
Obserwowałem 5 lat temu serial z zamówieniem embraerów dla polskiego rządu. Ostatecznie go odwołano - uznano że przetarg faworyzuje jednego z producentów - Embraera właśnie.
Dziś na długich trasach prezydent czy premier będzie musiał latać LOTem (ciekawe, może z przesiadką kiedyś poleci, np. Lufthansą, to by była afera!), a na krótkich i tak lata wypożyczonymi embraerami.
Ciekawe, czy swojego czasu nie było możliwe powiązać transakcji z Amerykanami i przy okazji F16 wynegocjować też coś w sprawie rządowego samolotu.
A oto przykłady kilku samolotów, którymi latają szefowie innych państw:
Airbus A319 Angeli Merkel (zamówieniem 8 nowych samolotów, w tym dwóch A340, przerwano pasmo opóźnień, usterek i przystanków związanych z koniecznością dotankowania - brzmi znajomo? Tylko tam faktycznie coś z tym zrobiono).
Nie będę już się dłużej znęcał, ale Niemcy mają dla rządu jeszcze cztery Bombardiery Global 5000, nie mówiąc już o kilku Eurocopterach AS532 typu Cougar.
Czesi (właściwie Czeskie Siły Powietrzne) poza znanymi nam Jakami-40 i helikopterami Mi-8 mają dla prezydenta i członków rządu Airbusa A319 oraz małego Bombardiera Challengera 600.
Prezydent Putin jako rosyjski patriota lata rosyjskimi samolotami, głównie Iljuszynem IŁ-96-300PU i używa także Tu-154M, ale na stanie i do dyspozycji ma także Dassault Falcon 7X. Duży IŁ jest podobno mocno wypasiony - jedna z brytyjskich firm wzięła 10 mln funtów za wyposażenie go w złocenia w łazience, marmurową podłogę i jedwabne obicia.
Nawet politycy z Ukrainy kupili dwa lata temu Airbusa A319. O LItwie nic nie piszę, bo tu nie mają nawet swojej floty myśliwców wojskowych.
Na Białorusi podobna sytuacja jak u nas - tam prezydent Łukaszenka lata należacym do Belavii Boeingiem 737-800 (Business Jet). Krótki zasięg, ale do Moskwy wystarczy. Gdzie indziej to się za bardzo prezydent nie rusza, bo nigdzie go nie chcą.
Nawet wtedy jednak powtarzano jak mantrę konieczność wymiany floty rządowych samolotów, lecz nikt w tej sprawie nc nie robił. Z obawy przed kosztami, opinią publiczną, zarzutami o sprzyjanie jednemu z dostawców, przekręt, lobbing, CBA, CBŚ itd. itp.
Obserwowałem 5 lat temu serial z zamówieniem embraerów dla polskiego rządu. Ostatecznie go odwołano - uznano że przetarg faworyzuje jednego z producentów - Embraera właśnie.
Dziś na długich trasach prezydent czy premier będzie musiał latać LOTem (ciekawe, może z przesiadką kiedyś poleci, np. Lufthansą, to by była afera!), a na krótkich i tak lata wypożyczonymi embraerami.
Ciekawe, czy swojego czasu nie było możliwe powiązać transakcji z Amerykanami i przy okazji F16 wynegocjować też coś w sprawie rządowego samolotu.
A oto przykłady kilku samolotów, którymi latają szefowie innych państw:
Airbus A319 Angeli Merkel (zamówieniem 8 nowych samolotów, w tym dwóch A340, przerwano pasmo opóźnień, usterek i przystanków związanych z koniecznością dotankowania - brzmi znajomo? Tylko tam faktycznie coś z tym zrobiono).
Nie będę już się dłużej znęcał, ale Niemcy mają dla rządu jeszcze cztery Bombardiery Global 5000, nie mówiąc już o kilku Eurocopterach AS532 typu Cougar.
Czesi (właściwie Czeskie Siły Powietrzne) poza znanymi nam Jakami-40 i helikopterami Mi-8 mają dla prezydenta i członków rządu Airbusa A319 oraz małego Bombardiera Challengera 600.
Prezydent Putin jako rosyjski patriota lata rosyjskimi samolotami, głównie Iljuszynem IŁ-96-300PU i używa także Tu-154M, ale na stanie i do dyspozycji ma także Dassault Falcon 7X. Duży IŁ jest podobno mocno wypasiony - jedna z brytyjskich firm wzięła 10 mln funtów za wyposażenie go w złocenia w łazience, marmurową podłogę i jedwabne obicia.
Nawet politycy z Ukrainy kupili dwa lata temu Airbusa A319. O LItwie nic nie piszę, bo tu nie mają nawet swojej floty myśliwców wojskowych.
Na Białorusi podobna sytuacja jak u nas - tam prezydent Łukaszenka lata należacym do Belavii Boeingiem 737-800 (Business Jet). Krótki zasięg, ale do Moskwy wystarczy. Gdzie indziej to się za bardzo prezydent nie rusza, bo nigdzie go nie chcą.
Sunday, January 24, 2010
Naprawa "tutki" na odległość
Polscy ratownicy, którzy byli na Haiti nieść pomoc, nie mogli wrócić do kraju, bo zepsuł się rządowy TU-154M. Samolot udało się naprawić po 9 godzinach. Jak? Na odległość na podstawie schematów samolotu mechanicy w Warszawie głowili się, co mogło się wydarzyć. Swoje domysły przekazywali na miejscu załodze, czyli pilotom, którzy na własną rękę samolot naprawili. W końcu wylecieli.
Chylę czoła przed sprawnością pilotów, ale kilkunastogodzinny lot z Haiti do Warszawy (z międzylądowaniem, bo zasięg ten samolot ma krótki) spędziłbym chyba cały czas na modlitwie.
Mam nadzieję, że moment wydzierżawienia przez rząd od LOT-u Embraerów nastąpi jak najszybciej. Inaczej dojdzie w końcu do jakiejś tragedii, bo ile można latać na "słowo honoru".
Chylę czoła przed sprawnością pilotów, ale kilkunastogodzinny lot z Haiti do Warszawy (z międzylądowaniem, bo zasięg ten samolot ma krótki) spędziłbym chyba cały czas na modlitwie.
Mam nadzieję, że moment wydzierżawienia przez rząd od LOT-u Embraerów nastąpi jak najszybciej. Inaczej dojdzie w końcu do jakiejś tragedii, bo ile można latać na "słowo honoru".
Saturday, May 16, 2009
Polish government will lease planes for VIPs

After years of unsolved tenders and thousands of miles flown on the old and ailing Russian TU-154M that was often breaking down, Polish top politicians will finally switch to modern jets.
Polish government has decided to lease two Embraers 175 from LOT Polish Airlines. They will serve the chancelleries of the president, prime minister and both chambers of parliament. The leasing agreement was signed for four years, according to RMF FM radio. And according to Gazeta Wyborcza daily both planes were made in 2006. LOT was the first airline to introduce Embraers from the E-Jet family into its fleet in 2006. It still uses 6 Embraers 175.
http://www.lot.com/Info/EN/aspx/Content__Embraer_175.aspx
Embraer is a medium-range jet plane that usually serves routes up to 3,000 km. It is manufactured in Brazil by Empresa Brasileira de Aeronáutica. Usually carrying 82 passengers, its interior will be remodeled to cater for VIPs.

Embraers were leased thanks to a special procedure that allows to avoid announcing of unlimited tender. This fact already raised questions among opposition politics, that accuse the government to be under pressure from Embraer lobbyists. However, if it was not for the special ordering procedure, the Polish law makes it unable to announce a tender for the planes sooner than in 2011.
Successive Polish governments have been unsuccessfully buying planes for its top politicians since 1993. The last tender was called off in 2006 after some formal mistakes and accusations that the conditions were fixed so that only one manufacturer could win the tender. At that time it was Embraer.
Photos: Courtesy of LOT
Monday, June 4, 2007
Czym będą latać polscy politycy?

Prezydent i premier nadal będą latać zdezelowanymi maszynami. Odwołano właśnie przetarg na dostarczenie nowych 6 maszyn dla polskiego rządu.
O kontrakt walczył polski Bumar i pięciu światowych producentów: Airbus, Dassault, Embraer, Bombardier i Gulfstream. Decyzja miała zapaść 30 czerwca. W piątek Agencja Mienia Wojskowego ogłosiła, że przetarg został unieważniony, ponieważ warunki zostały źle skonstruowane i faworyzowały jednego z oferentów – brazylijski koncern Embraer Empresa Brasileira de Aeronáutica i jego samolot Legacy 600 (na zdjęciu). Zostanie ogłoszony nowy przetarg, a decyzja zapadnie jesienią.
"Jeśli oferent mógł dostać na 100 punktów – 50 za cenę, 20 za koszty eksploatacji, a 10 za warunki bezpieczeństwa, to te proporcje były nie tak poustawiane. Promowały samolot tani, ale drogi w eksploatacji i mało bezpieczny" – powiedział rzecznik MON Jarosław Rybak. Embraerowi zarzucano, że ma krótki zasięg, jest mały i ciasny, produkowany jest przez firmę o małym w stosunku do konkurentów doświadczeniu. Oszczędność kosztów miała polegać na tym, że podobnymi maszynami dysponuje LOT, co mogło pozwolić na współpracę szkoleniową.
Ogłoszony w grudniu przetarg miał doprowadzić do zakupu nowych samolotów rządowych, w miejsce wysłużonych jaków-40. Miały to być 3 maszyny zdolne przewozić po co najmniej 15 pasażerów i 3 – po minimum 11 pasażerów na dystansie co najmniej 5 tys. km.
Samoloty 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który zajmuje się przewozem VIP-ów, są wyeksploatowane, ubogo wyposażone nawigacyjnie i od lat sprawiają kłopoty. Problemy techniczne komplikowały wcześniej m.in. podróże premierów Marka Belki, Leszka Millera, Jerzego Buzka, Włodzimierza Cimoszewicza i Józefa Oleksego, a także marszałek Senatu Alicji Grześkowiak.
Przymiarki do wymiany samolotów rządowych trwają od kilkunastu lat. W 1993 r. Wojska Lotnicze i Obrony Powietrznej sformułowały wymagania dotyczące nowych maszyn. 3 lata później sprawą wyboru samolotu zajął się międzyresortowy zespół rządu Włodzimierza Cimoszewicza. Kolejne próby podejmowano w 1998 i 2002 r., jednak gdy do finału doszedł jeden z trzech oferentów, rząd odstąpił od przetargu.
Mam nadzieję, że obecne samoloty będą wymienione, bo latanie nimi wiąże się z coraz większym napięciem
– Jarosław Kaczyński
RZĄDOWA FLOTA
36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego:
2 samoloty długodystansowe Tu-154M (w tej chwili jeden na przeglądzie serwisowym w Rosji)
4 jaki-40 (jeden jest w kraju, a 3 w remoncie przedłużającym resurs)
3 bryzy M28 (loty zawieszone po wtorkowej usterce silnika – Andrzej Lepper nie mógł wrócić ze Słowacji)
3 śmigłowce Mi-8
1 śmigłowiec Bell 412
Sunday, June 10, 2007
Junk fleet saga continues

Another Polish governmental airplane went broken. This time in Norway on Sunday, just before taking off to Poland after the 67. anniversary of the battle of Narvik. The Polish officials, including government representatives, members of the clergy and II world war veterans, will have to wait until Monday. The glitch in TU-154M was discovered during a routine control just before takeoff. The plane was not able to take home some 100 people on board.
TVN24: rządowy samolot miał awarię w Norwegii
Rządowy samolot TU 154 miał awarię w Norwegii, z tego powodu opóźni się powrót do kraju polskiej delegacji, która uczestniczyła w obchody 67. rocznicy bitwy o Narvik - podał w niedzielę wieczorem portal TVN24.pl.
"Nie wiemy jakiego typu jest to uszkodzenie. Nie możemy wystartować i tyle" - powiedział portalowi wiceminister obrony narodowej Jacek Kotas, jeden z uczestników delegacji. Awarię wykryła rutynowa kontrola przed startem planowanym na godz. 18; w tej sytuacji - według portalu TVN24.pl - start jest planowany na poniedziałek rano. Na rozwój wypadków czeka stu kombatantów, biskupi, w tym polowy, i przedstawiciele rządu.
Tuesday, December 2, 2008
President's plane froze
Lech Kaczyński, the president of Poland, was not able to continue its official trip through Asia, when its plane refused to ignite in Mongolia. Apparently, the temperature dropped at night to well below -10 degrees C, and it had a significant affect on the plane's ability to operate.
Several attempts to start engines proved unsuccessful, so did defrosting procedures. The TU-154M, which was made in the Soviet Union, had to go back to hangar. While the president's aides borrowed a plane from Mongolian hosts, to carry on with the trip to Japan.
Several attempts to start engines proved unsuccessful, so did defrosting procedures. The TU-154M, which was made in the Soviet Union, had to go back to hangar. While the president's aides borrowed a plane from Mongolian hosts, to carry on with the trip to Japan.
Tuesday, April 13, 2010
Subscribe to:
Posts (Atom)






