Delta i Continental planują bezpośrednie połączenia z Polską. Dwie wielkie amerykańskie linie lotnicze przygotowują się do wejścia na polski rynek - pisze "Wall Street Journal Polska".
Podobno obaj giganci rozmawiali już o tym w Warszawie. O negocjacjach mówi otwarcie Tomasz Szymczak, szef Warsaw Airport Services, typowany na nowego prezesa PLL LOT. Twierdzi, że przedstawiciele amerykańskich linii sondują warunki wejścia do Polski. Według Szymczaka pierwsze samoloty Delty i Continentala mogą odlecieć z warszawskiego Okęcia na wiosnę 2009 r.
Wszystko to dziwne, bo z moich ustaleń, w tym z osobistego zapewnienia rzecznika Continental na piśmie, wynikało, że przynajmniej Continental żadnych lotów do Polski nie planuje. Trudno się dziwić - kto chciałby latać do Warszawy, gdzie lotnisko drogie, infrastruktura ugoga, a liczba pasażerów zainteresowanych latanie do USA stosunkowa mała, skoro można zarobić więcej, latając np. z Berlina.
Mój tekst na ten temat można przeczytać tutaj.
Artykuł ukazał się także na portalu Pasazer.com
Również Delta w swojej wiosenno-letniej kampanii reklamowej uwzględniła w materiałach promocyjnych nowe bezpośrednie połączenia do Budapesztu, Bukaresztu, Kijowa i Moskwy. O Warszawie nic.
Autor tekstu z "WSJP" nie zadał sobie nawet trudu, by wykonać po telefonie do rzeczników amerykańskich linii, które mają przecież swoje przedstawicielstwa na Europę. Ludzie z centrali "WSJ" złapaliby się za głowę...
Coś mi się zdaje, źe autor informacji stał się ofiarą jakiś prywatnych gierek - w końcu Warsaw Airport Services wykonuje obsługę naziemną dla warszawskiego lotniska (i krakowskiego po części), a jego pracownicy niedawno strajkowali. Szef WAS mówiąc o jakichś bliżej nieokreślonych rozmowach z Amerykanami być może che coś ugrać dla swojej firmy, strasząc władze Okęcia. Poza tym fakt, że jest - jak pisze "WSJP" jednym z kandydatów na nowego prezesa LOT (który przecież niedawno wyłonił nowego prezesa) też może mieć jakieś znaczenie... Źle się dzieje z tym polskim dziennikarstwem, skoro reporterzy dają się tak robić w "konia".
Wednesday, April 30, 2008
Airbus skoryguje termin dostaw A380?

Terminarz dostaw samolotów jest już opóźniony o 2 lata. Kierownictwo EADS chce go w najbliższym czasie zrewidować. Prezes Tom Enders przyznaje jednak, że plany dostaw mogą zostać utrzymane.
W tym roku Airbus ma dostarczyć 13 samolotów A380 z rozkładem 525 foteli i kolejnych 25 w 2009 r. W ubiegłym roku pierwszy A380 rozpoczął rejsowe loty w barwach Singapore Airlines. Spośród zamówień najpoważniejsze pochodzi od linii lotniczych Emirates z Dubaju, które zarezerwowały 58 maszyn za 300 mln dolarów każda ( w sumie ponad 17 mld dol.). Prezes Emirates Tim Clark jest pewny, że jego linia dostanie pierwsze cztery A380 do końca roku, a kolejne do marca roku przyszłego.
Projekt produkcji A380 napotkał poważną przeszkodę w postaci wykrytej w 2006 r. usterki w okablowaniu. Części z usterką zostały dostarczone do zakładów we Francji z fabryki w Niemczech, więc produkcja musiała tam zostać wstrzymana. Konieczne było ponowne ręczne okablowanie elementów. Usunięcie wszystkich usterek trwało 2 lata.
Nabywcy Airbusa, którzy muszą dłużej czekać na swoje zamówione samoloty nie wahają się przed pozywaniem do sądu producenta. Np. linie lotnicze Qantas z Australii dostała od EADS w ubiegłym roku ponad 104 mln dolarów australijskich (ponad 98 dolarów amerykańskich) rekompensaty.
Zobacz moje zdjęcia Airbusa A380
Tuesday, April 29, 2008
Plane skidded off the runway in Lodz

A Ryanair plane skidded off the runway during taxiing before take-off and got stuck in the grass and sand on Tuesday. The plane was carrying 170 passengers and was scheduled to fly from Lodz to East Midlands-Nottinhgam. Nobody was injured. Passengers were transported to Warsaw, from where they were able to fly to Nottingham or London.
Wladyslaw Reymont Airport in Lodz had to be temporarily closed. Flight to London that was scheduled for the afternoon was canceled, and the airport didn't receive any more arrivals on Tuesday.
Monday, April 28, 2008
Koniec Eos Airlines

Linie lotnicze, które oferowały przelot wyłacznie klasą biznes na trasie Nowy Jork (JFK) - Londyn (Stansted) właśnie wniosły o ochronę przed wierzycielami (tzw. Chapter 11).
W poniedziałek przewoźnik z siedzibą w Westchester, NY wstrzymał połączenia. Ostatnie wykonano w niedzielę. W najbliższym czasie szefowie firmy chcą się skupić na redukcji większości swojego personelu.
Eos założona została w 2005 r. Jej nazwa pochodzi od greckiej boginii świtu.
Friday, April 25, 2008
Panie pilocie, ostrożnie na pasie startowym!
Nie usterki techniczne, ani niesprawne instalacje elektryczne, ale możliwość kolizji na pasie startowym stanowi największe zagrożenie dla podróżujących samolotami.
"Najbardziej niebezpiecznym momentem lotu jest ten na pasie startowym" – powiedział Mark V. Rosenker, rzecznik National Transportation Safety Board. – Tam jesteśmy najbardziej bezradni i narażeni na nieprzewidzianą katastrofę".
W okresie od października ub. r. do końca marca br. odnotowano 15 poważnych "przypadkowych wtargnięć na pas startowy", prawie dwa razy tyle, co w tym samym przedziale czasowym rok temu. Jeden z ostatnich takich incydentów miał miejsce 6 kwietnia na międzynarodowym lotnisku Dallas-Fort Worth, gdzie operator pojazdu nawigacyjnego prowadzącego Boeinga 777 po drodze do kołowania nie zatrzymał się przed pasem, na którym inny samolot lądował mijając pojazd w odległości 25 stóp. To właśnie takie nieoczekiwane wtargnięcie na pas startowy było powodem katastrowy na lotnisku w Lexington, KY w sierpniu 2006 r., kiedy to załoga jeta postanowiła wystartować z innego pasa niż był im przypisany.
Opisywany problem, który definiowany jest jako "nieautoryzowana obecność samolotu, pojazdu, lub pieszego na pasie startowym" pozostaje nierozwiązany pomimo starań ze strony Federal Aviation Administration jak również zarządów lotnisk, dbających o odpowiednie oświetlenie i oznakowanie na płycie lotniska i o to, aby piloci byli świadomi szczególnie kłopotliwych skrzyżowań.
Wszyscy zgadzają się co do tego, że liczba kolizji na lotniskach jest zdecydowanie za wysoka, a wypadki tego rodzaju wynikają głównie z błędów ludzkich. Zdaniem niektórych, nieautoryzowanych wtargnięć na pasy startowe możnaby uniknąć po zastosowaniu specjalnej technologii, ta jednak, ze względu na koszty i jej kompleksowość, nie znalazła się wśród wymagań FAA.
"Najbardziej niebezpiecznym momentem lotu jest ten na pasie startowym" – powiedział Mark V. Rosenker, rzecznik National Transportation Safety Board. – Tam jesteśmy najbardziej bezradni i narażeni na nieprzewidzianą katastrofę".
W okresie od października ub. r. do końca marca br. odnotowano 15 poważnych "przypadkowych wtargnięć na pas startowy", prawie dwa razy tyle, co w tym samym przedziale czasowym rok temu. Jeden z ostatnich takich incydentów miał miejsce 6 kwietnia na międzynarodowym lotnisku Dallas-Fort Worth, gdzie operator pojazdu nawigacyjnego prowadzącego Boeinga 777 po drodze do kołowania nie zatrzymał się przed pasem, na którym inny samolot lądował mijając pojazd w odległości 25 stóp. To właśnie takie nieoczekiwane wtargnięcie na pas startowy było powodem katastrowy na lotnisku w Lexington, KY w sierpniu 2006 r., kiedy to załoga jeta postanowiła wystartować z innego pasa niż był im przypisany.
Opisywany problem, który definiowany jest jako "nieautoryzowana obecność samolotu, pojazdu, lub pieszego na pasie startowym" pozostaje nierozwiązany pomimo starań ze strony Federal Aviation Administration jak również zarządów lotnisk, dbających o odpowiednie oświetlenie i oznakowanie na płycie lotniska i o to, aby piloci byli świadomi szczególnie kłopotliwych skrzyżowań.
Wszyscy zgadzają się co do tego, że liczba kolizji na lotniskach jest zdecydowanie za wysoka, a wypadki tego rodzaju wynikają głównie z błędów ludzkich. Zdaniem niektórych, nieautoryzowanych wtargnięć na pasy startowe możnaby uniknąć po zastosowaniu specjalnej technologii, ta jednak, ze względu na koszty i jej kompleksowość, nie znalazła się wśród wymagań FAA.
Wednesday, April 23, 2008
Stanowiska na lotniskach oznaczone jak na stokach narciarskich
Na 9 amerykańskich lotniskach istnieje od niedawna system oznaczeń, dzięki któremu samemu możemy wybrać, przez którą bramkę kontrolną przejdziemy.
TSA (agencja odpowiedzialna za bezpieczeństwo na amerykańskich lotniskach) uznała, że odpowiednie oznaczenie bramek może przyspieszyć kontrolę i zmniejszyć kolejki oczekujących na przeskanowanie bagażu podręcznego i przejście przez bramkę do wykrywaczy metali.
Przyjęto oznaczenia niczym stopnie trudności na szlakach narciarskich: "czarne diamenty" to bramki dla często podróżujących samolotami, którzy wiedzą o umieszczeniu płynów w przeźroczystej torebce foliowej, wyciągnięciu laptopów i ściągnięciu butów. "Zielone kółko" jest np. dla rodzin z dziećmi lub osób nieprzywykłych do procedur bezpieczeństwa i potrzebujących trochę więcej czasu. Jest jeszcze niebieskie oznaczenie dla tych wszystkich pasażerów, którym nie przeszkadza oczekiwanie w kolejce.
Oznaczenia bramek zorganizowano już na lotniskach w Houston (Hobby), Spokane, Denver, Salt Lake City, Bostonie, Orlando, Oakland, Cincinnati i Raleigh-Durham.
TSA (agencja odpowiedzialna za bezpieczeństwo na amerykańskich lotniskach) uznała, że odpowiednie oznaczenie bramek może przyspieszyć kontrolę i zmniejszyć kolejki oczekujących na przeskanowanie bagażu podręcznego i przejście przez bramkę do wykrywaczy metali.
Przyjęto oznaczenia niczym stopnie trudności na szlakach narciarskich: "czarne diamenty" to bramki dla często podróżujących samolotami, którzy wiedzą o umieszczeniu płynów w przeźroczystej torebce foliowej, wyciągnięciu laptopów i ściągnięciu butów. "Zielone kółko" jest np. dla rodzin z dziećmi lub osób nieprzywykłych do procedur bezpieczeństwa i potrzebujących trochę więcej czasu. Jest jeszcze niebieskie oznaczenie dla tych wszystkich pasażerów, którym nie przeszkadza oczekiwanie w kolejce.
Oznaczenia bramek zorganizowano już na lotniskach w Houston (Hobby), Spokane, Denver, Salt Lake City, Bostonie, Orlando, Oakland, Cincinnati i Raleigh-Durham.
Wednesday, April 16, 2008
35 years of LOT Polish Airlines flights to New York

On Wednesday, April 16, it has been 35 years since LOT launched a direct connection between Warsaw and New York City.
An anniversary plane (flight LO 011) was scheduled to land in Newark this Wednesday at 4:50 PM. On April 16th 1973 after lenghty negotitaions between authorities of USA and communist Poland first soviet-made Il-62 arrived at the Kennedy airport. The planes were manufactured in the Soviet Union and bought by LOT from the Soviets at the beginning of the 70. They could fit 168 passengers and were equipped with 4 jet engines. Their flying speed was 510 mph, cruising altitude 42650 feet, and max. range was 4427 miles.
But owning a long-haul jet plane wasn't enough to fly onto the US territory. FAA demanded that all planes flying into the US had to be equipped with the latest radio-navigation systems required to fly safely over the oceans. However, sale of such equipment to any of the Eastern bloc states was embargoed at that time. The problem was somehow solved during the US-Polish negotiations.
The inaugural flight on a plane named "Mikolaj Kopernik" was attended by then LOT Polish Airlines director and also by an ambassador of India. The plane had to make an intermediate landing and to be refueled in Amsterdam. The IATA controller boarded the plane there as well. The Polish plane was greeted upon arrival by New York City representatives and a crowd of New York's Polish community.
The same "Mikolaj Kopernik" heading from New York to Warsaw crashed upon approach close to Warsaw airport on 14 March 1980. Half-mile away from runway. 77 passengers (among them 22-person US amateur boxing team) and 10-person crew were killed. An engine construction failure was to blame.
Photo by Wojtek Kubik
LOT anniversary flight arriving in Newark-Liberty International Airport.
Subscribe to:
Posts (Atom)