Thursday, July 19, 2007

Virgin America


Tania linia Richarda Bransona, która będzie latać w USA, rozpoczęła intensywną kampanię w amerykańskich mediach.

Amerykańska federalna agencja ruchu lotniczego zaaprobowała wniosek o licencję nowego przewoźnika, który chce rozpocząć rejsy w sierpniu, a już teraz rozpoczął sprzedaż biletów. Virgin America będzie latać pomiędzy wschodnim i zachodnim wybrzeżem USA (pomiędzy Nowym Jorkiem, Waszyngtonem, Los Angeles, San Diego, San Francisco i Las Vegas.

Jak głoszą reklamy, Virgin America ma rywalizować z innymi tanimi liniami takimi atrakcjami jak jedzenie zamawiane za pomocą elektronicznego panelu w oparciu fotela, darmowe zatyczki do uszu i słuchawki, możliwość wysyłania sms-ów z pokładu, dostęp do darmowej telewizji, gier elektronicznych i filmów na żądanie. Do tego dochodzi niespotykane oświetlenie wnętrza kabiny. Współpraca linii z Google da pasażerom możliwość dokładnego obserwowania trasy lotu i miejsc pobytu w mieście, do którego zmierzają.

Virgin America będzie korzystać z samolotów Airbus A319 i A320. W ciągu 5 lat chce uruchomić rejsy pomiędzy kolejnymi 29 miastami. Nie ukrywa, że głownym konkurentem jest JetBlue. Lot pomiędzy San Francisco a LA ma kosztować 44 dolary w jedną stronę - około połowę ceny, jaką oferują obecnie inne linie. Lot JFK-LAX kosztuje 149 dolarów w jedną stronę.

Porównałem ceny z JetBlue i za lot z Nowego Jorku do Los Angeles (ale na lotnisko w Long Beach) trzeba tej linii zapłacić 209 dolarów, zaś za rejs między SF i LA (ale z Oakland na Long Beach) jakieś 90 dolarów, choć jest i bilet za 59 dolarów bardzo wcześnie rano. Fotele w pierwszej klasie Virgin America na linii Los Angeles-Nowy Jork mają kosztować 389 dolarów w jedną stronę. Bilety można kupować od czwartku bezpośrednio na stronie www.virginamerica.com, albo za pośrednictwem portalu Orbitz, który ogłosił, że będzie je sprzedawał na swoich stronach Orbitz.com i cheaptickets.com.

Branson jest właścicielem linii Virgin Atlantic, która lata pomiędzy Wlk. Brytanią a USA, Australią i Hongkongiem. W 2000 roku uruchomił linię Virgin Blue, która stała się drugim największym przewoźnikiem w Australii.

Tuesday, July 17, 2007

Katastrofa w Brazylii


Samolot brazylijskich linii TAM (rejs nr 3054) z Porto Alegre do Sao Paolo lądując w strumieniach deszczu minął pas lądowania lotniska Congonhas i uderzył - według różnych doniesień - albo w stację benzynową za lotniskiem, albo w zabudowania należące do linii TAM. Później okazało się, że były to zabudowania należace do TAM, w których przechowywano towary i paliwo.
Airbus 320 stanął w płomieniach. Na pokładzie było 176 osób, w tym członkowie załogi. We wtorek agencje nie podawały, czy wypadek spowodował ofiary wśród pasażerów. 8 osób - z samolotu lub budynku - zostało poddanych hospitalizacji. W środę było już wiadomo, że nikt na pokładzie nie przeżył katastrofy. Zginęło ponadto 15 osób z budynków, w które uderzył samolot.
Brazylijska telewizja O Globo podała listę śmiertlenych ofiar. Wśród pasażerów były 4 osoby o polskich nazwiskach, prawdopodobnie Brazylijczycy polskiego pochoddzenia (Andrea Rota Sieczkowski, Elida Dembinski, Ines Maria Klejnowski i Angelica Rojek).
Władze federalne niejednokrotnie ostrzegały władze lotniska przed konsekwencjami dalszego użytkowania zbyt krótkiego pasa dla dużych maszyn. Odwołały się od tymczasowego zakazu lądowania niektórych typów maszyn, zyskując sądową zgodę na lądowanie 3 rodzajów samolotów.

Podobny wypadek mial miejsce na warszawskim Okeciu. W 1993 roku samolot Lufthansy lądując w deszczu przejechał do końca pas lądowania, w wyniku czego zginął co-pilot, a jeden z pasażerów doznał zaczadzenia w pożarze, który wybuchł na pokładzie.

To najtragiczniejszy wypadek w historii brayzlijskiego lotnictwa cywilnego. 10 miesięcy temu nad lasami Amazonii amerykański prywatny odrzutowiec z Long Island zahaczył w powietrzu o Boeinga 737 linii Gol. Uszkodzony Boeing spadł, a wszystkie 154 osoby na pokładzie zginęły. Mały odrzutowiec wylądował bezpiecznie.

See a video on the crash in English
An accident waiting to happen (The Economist)

Alitalia on strike, again


Italian airport employees and flight attendants will go on strike this Wednesday - the move which is expected to cause serious disruptions. Alitalia's cabin crews are protesting against the dismissals, pay reductions, and extending their work time.

LOT Polish will fly to Beijing

Spring 2008 will see the new connection between Warsaw and Beijing. It will, however, require some new planes which LOT is expecting to get not sooner than next year. The Polish carrier is hoping to benefit from the passengers willing to travel to China for the summer olympics.
LOT also decided to stop its service from Warsaw to Dublin. It was taken over by the airline's low-cost subsidiary - Centralwings.

Monday, July 16, 2007

Warsaw airport evacuated


Domestic terminal and part of the main international departures hall had to be vacated on Monday morning when a suspicious looking motorcycle was spotted in front of the airport building. The preliminary x-ray showed wires and boxes inside the bike's trunk. However, later it was discovered that the trunk didn't contain anything dangerous. The airport could resume its regular service with delays on some international departures. The owner of the motorcycle can be fined with a parking ticket and the airport authorities can sue him for costs associated with the evacuation.
I couldn't find any information, however, on the delays and a few hour evacuation on the aiport's English version website. Passengers were really cooperative, they just wish they were put somewhere else than in the direct sunlight for a few hours.

See the pictures from a Polish newspaper

Friday, July 13, 2007

Wyrzuceni za "Bye, bye plane"


Matka z 19-miesięcznym synkiem musieli opuścić samolot, kiedy mały nie przestawał powtarzać "bye bye plane", machając do innego samolotu.

Stewardesa linii Express Jet Airlines (latającej na rejsach Continental) musiała mieć zły dzień podczas lotu z Houston do Oklahoma City. Kiedy instruowała pasażerów, jak postępować w sytuacji awaryjnej, Garron Penland nie przestawał mówić: "Bye bye plane". Zdenerwowana stewardesa powiedziała - zdaniem matki dziecka - w dość niegrzeczny sposób, by uciszyć chłopca, choć inni pasażerowie przekonywali ją, by dała spokój, bo mały im aż tak nie przeszkadza.
Kiedy prośby stewardesy nie przyniosły skutku, ta przekazała kapitanowi, że Penland jej groziła. Samolot przerwał kołowanie na pas startowy i zawrócił, by wysadzić matkę z dzieckiem. Polecieli do Oklahomy następnego dnia. Kate Penland chce teraz linię lotniczą pozwać do sądu, a ta bada okoliczności incydentu.
Samolot leciał na trasie Atlanta-Oklahoma City, z międzlądowaniem w Houston. Ze względu na kiepską pogodę, nie mógł wystartować z Houston przez 11 godzin. Zaczynam rozumieć tę stewardesę... Penland mieszka w Buford na przedmieściach Atlanty. Leciała z synem do męża.

Tu możesz zobaczyć tę historię po angielsku (na końcu film)

Samolot zawrócił po bójce na pokładzie


Pijacka burda podczas rejsu z Sankt Petersburga do Dalaman w Turcji w czwartek zakończyła się powrotem samolotu do Rosji. Bijatykę na pokładzie wszczęło trzech pijanych młodych mężczyzn, z których jeden zaczepiał kobietę. Kiedy ta nie chciała ulec namolnemu współpasażerowi, ten uderzył ją w twarz. Wówczas siedzący obok napastnika mężczyzna, uderzył z kolei jego.
Samolot linii Pulkovo Airlines wylądował 1,5 godziny po starcie na lotnisku Pulkowo. Po aresztowaniu awanturników, uzupełnieniu paliwa i zmianie załogi, samolot ponownie wyleciał do Turcji.
To nie pierwszy przypadek zawrócenia rosyjskiego samolotu z powodu "niesprzyjających warunków na pokładzie". W 2004 roku samolot Aeroflotu musiał lądować awaryjnie, kiedy dwaj członkowie załogi pobili pasażera, który skarżył się, że są pijani.

Agencja AP podaje natomiast, że nie ma dowodu na to, by zamieszani w bójkę pasażerowie byli pod wpływem alkoholu.

W sierpniu 2006 Tu-154 linii Pulkovo Airlines rozbił się na Ukrainie. Zginęli wówczas wszyscy na pokładzie - 170 osób.

Brawl on Russian Plane Forces Return