Z niepokojem obserwuję wypadki w Paryżu, gdzie na lotnisku CDG odwołuje się kolejne loty - przez zimę i strajk kontrolerów. Dokładnie za miesiąc wybieram się na walentynkowy weekend właśnie do Paryża, więc jestem rozwiązaniem sprawy żywotnie zainteresowany. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że w ciągu miesiąca wszystko wroci do normy.
Jak wynika z tej informacji, dziś powinno być już po wszystkim. Ufff... Z tymi francuskimi liniami to nigdy nic nie wiadomo. Związki trzymają się mocno...
Thursday, January 14, 2010
Tuesday, January 12, 2010
Monday, January 11, 2010
Sunday, January 10, 2010
Northwest czy Delta, Delta czy Northwest?

Po ostatnim niedoszłym zamachu na pokładzie rejsu 253 lecącego z Amsterdamu do Detroit przekazy medialne w Polsce mówiły o samolocie linii Northwest, ale na zdjęciach pokazywano samolot Delty. Ta sprawa ma swój ciąg dalszy, bo proces sądowy niedoszłego zamachowca powoduje follow-upy sprawy w mediach. Niektóre serwisy wciąż ilustrują temat samolotem Delty. Być może w obszerniejszych materiałach jest czas i miejsce na wytłumaczenie, dlaczego samolot był Northwest, a my pokazujemy Deltę. Ale w internetowych serwisach, a tym bardziej w serwisie krótkich wiadomości z Gazeta.pl wyświetlanych w warszawskim metrze miejsca na wyjaśnienia nie ma, bo i komunikat jest zdawkowy, choć wspomina próbę zamachu na samolot Northwest (no i zdjęcie samolotu Delty oczywiście jest).
Chodzi o to, że całkiem niedawno, bo w październiku 2008 roku Northwest Airlines (NWA) zostały przejęte przez Deltę Airlines, dzięki czemu powstała największa linia lotnicza na świecie. Proces połączenia obu linii ma się zakończyć w lutym 2010, a marka NWA zniknie z rynku. Lot z Amsterdamu do Detroit przed fuzją obsługiwały NWA. Nie doszło jeszcze do pełnej konsolidacji dlatego wciąż w rozkładzie feralny lot oznaczony był jako NWA, choć wykonywany był już maszyną w barwach Delty. Przy okazji - jak się okazało, mój szef zwykle lata tym rejsem. Te święta jednak spędzał w Polsce.
Thursday, January 7, 2010
Monday, January 4, 2010
Lotnisko "pod New Jersey"
Redaktor z TVN24.pl przeszedł dziś samego siebie, pisząc:
Część lotniska w Newark pod New Jersey została zamknięta - podała telewizja CNN. Wszystko przez mężczyznę, który postanowił nie poddawać się odprawie. Na części terminali zapanował spory chaos.
http://www.tvn24.pl/-1,1636416,0,1,ewakuacja-na-lotnisku-pod-new-jersey,wiadomosc.html
Newark pod New Jersey? A może Houston pod Texasem? Ciekawe, kiedy to poprawią.
Część lotniska w Newark pod New Jersey została zamknięta - podała telewizja CNN. Wszystko przez mężczyznę, który postanowił nie poddawać się odprawie. Na części terminali zapanował spory chaos.
http://www.tvn24.pl/-1,1636416,0,1,ewakuacja-na-lotnisku-pod-new-jersey,wiadomosc.html
Newark pod New Jersey? A może Houston pod Texasem? Ciekawe, kiedy to poprawią.
Sunday, January 3, 2010
Tylko 5 minut na parkowanie przed terminalem w Katowicach
Jak napisał Dziennik Zachodni, na lotnisku w Pyrzowicach zmienia się czas darmowego parkingu przy terminalach pasażerskich z 15 do 5 minut. Zmiany mają wejść 1 stycznia 2010 roku.
Kierowcy są zbulwersowani sytuacją, twierdzą, że nie ma szans na skorzystanie z 5-minutowego parkingu, ponieważ nikt nie zdąży wysadzić w ciągu 5 minut osoby, którą zawozi się na lotnisko. W takiej sytuacji trzeba będzie zapłacić za całą godzinę 7 zł. Osobom niepełnosprawnym przysługuje 30-minutowy parking, tak jak dotychczas.
http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/276471,pyrzowice-za-darmo-autem-przy-lotnisku-juz-nie-postoisz,id,t.html?kategoria=678&sesja_gratka=f9b3e70a22f8155ef720a615e316e88d
A ja myślę, że kierowcy marudzą. Owszem każdy chciałby nie tylko wysadzić bliską osobę przed terminalem lotniska, ale też odprowadzić ją niemal do samolotu i pomachać tuż przed odlotem, oczywiście stojąc samochodem u wejścia na lotnisko. Niestety nie ma tak dobrze, zwłaszcza na lotnisku zarządzanym przez prywatną firmę. Jeśli chcemy odstawić pasażerów, a do tego być z nimi do końca, co może zając godzinkę i więcej, to po to są właśnie płatne parkingi. Żeby podrzucić osobę na lotnisko i wysadzić ją razem z bagażem wystarczy zarówno 5 jak i 15 minut.
W lecie odwoziliśmy znajomych na lotnisko w Poznaniu. 15 minut rzeczywiście było za darmo, tak że zdążyliśmy jeszcze przed wyruszeniem w drogę do Warszawy skorzystać z toalety na lotnisku. Ale kiedy mijało już jakoś z 15 minut pojawił się pan z policji i kazał nam już odjeżdżać. Na bramce wyjazdowej pan popatrzył na kwit z bramki wjazdowej, popatrzył na zegar i puścił nas bez płacenia. Myślę, że w Katowicach "bramkarze" też będą tolerancyjni i nie będą kazać płacić za to, że ktoś lekko przekroczył 5 minut. Jeśli - tak jak opowiada bohater artykułu - inne auta zastawiają dojazd do darmowych bramek wyjazdowych, to nieporządni i niezorganizowani kierowcy mogą mieć pretensje tylko do siebie.
Kierowcy są zbulwersowani sytuacją, twierdzą, że nie ma szans na skorzystanie z 5-minutowego parkingu, ponieważ nikt nie zdąży wysadzić w ciągu 5 minut osoby, którą zawozi się na lotnisko. W takiej sytuacji trzeba będzie zapłacić za całą godzinę 7 zł. Osobom niepełnosprawnym przysługuje 30-minutowy parking, tak jak dotychczas.
http://katowice.naszemiasto.pl/artykul/276471,pyrzowice-za-darmo-autem-przy-lotnisku-juz-nie-postoisz,id,t.html?kategoria=678&sesja_gratka=f9b3e70a22f8155ef720a615e316e88d
A ja myślę, że kierowcy marudzą. Owszem każdy chciałby nie tylko wysadzić bliską osobę przed terminalem lotniska, ale też odprowadzić ją niemal do samolotu i pomachać tuż przed odlotem, oczywiście stojąc samochodem u wejścia na lotnisko. Niestety nie ma tak dobrze, zwłaszcza na lotnisku zarządzanym przez prywatną firmę. Jeśli chcemy odstawić pasażerów, a do tego być z nimi do końca, co może zając godzinkę i więcej, to po to są właśnie płatne parkingi. Żeby podrzucić osobę na lotnisko i wysadzić ją razem z bagażem wystarczy zarówno 5 jak i 15 minut.
W lecie odwoziliśmy znajomych na lotnisko w Poznaniu. 15 minut rzeczywiście było za darmo, tak że zdążyliśmy jeszcze przed wyruszeniem w drogę do Warszawy skorzystać z toalety na lotnisku. Ale kiedy mijało już jakoś z 15 minut pojawił się pan z policji i kazał nam już odjeżdżać. Na bramce wyjazdowej pan popatrzył na kwit z bramki wjazdowej, popatrzył na zegar i puścił nas bez płacenia. Myślę, że w Katowicach "bramkarze" też będą tolerancyjni i nie będą kazać płacić za to, że ktoś lekko przekroczył 5 minut. Jeśli - tak jak opowiada bohater artykułu - inne auta zastawiają dojazd do darmowych bramek wyjazdowych, to nieporządni i niezorganizowani kierowcy mogą mieć pretensje tylko do siebie.
Subscribe to:
Posts (Atom)